Wiosną i na początku lata szczypiorek potrafi zaskoczyć nawet osoby, które uprawiają go od lat. Zamiast cienkich, zielonych rurek pojawiają się sztywne pędy zakończone kulistymi, fioletowymi kwiatostanami. Dla jednych to ozdoba grządki, dla innych sygnał, że roślina zaczęła „uciekać” w kwitnienie. Pojawia się więc proste pytanie: kwiaty szczypiorku – czy można je jeść? Odpowiedź brzmi: tak, i to z bardzo dobrym skutkiem. Trzeba tylko wiedzieć, kiedy je zebrać, jak smakują, dlaczego czasem warto je odcinać oraz w jaki sposób wykorzystać je w kuchni, żeby nie skończyły wyłącznie jako dekoracja talerza.
Czy kwiaty szczypiorku można jeść i jak smakują?
Kwiaty szczypiorku są jadalne. Można je jeść zarówno w formie całych młodych kwiatostanów, jak i po rozdzieleniu na drobne pojedyncze kwiatuszki. Najczęściej mają kolor od jasnofioletowego po różowoliliowy, choć w zależności od odmiany i warunków uprawy odcień może być mniej lub bardziej intensywny.
Ich smak jest blisko spokrewniony ze smakiem samego szczypiorku, ale nie identyczny. Jest delikatnie cebulowy, lekko pikantny, świeży i bardziej kwiatowy. Młode kwiaty są łagodniejsze, starsze bywają ostrzejsze, bardziej suche i twardsze. To ważne, bo moment zbioru mocno wpływa na kulinarną jakość.
Najlepsze do jedzenia są kwiaty:
- świeżo rozwinięte,
- jędrne,
- intensywnie wybarwione,
- bez przesuszonych końcówek,
- zebrane z roślin niepryskanych środkami chemicznymi.
W praktyce jadalne kwiaty szczypiorku sprawdzają się podobnie jak zioła. Nie są produktem, który je się garściami jak sałatę. Raczej dodaje się je dla smaku, aromatu, koloru i efektu świeżości. Wystarczy kilka kwiatków rozsypanych na twarożku, jajecznicy, młodych ziemniakach albo sałatce, żeby danie wyglądało lepiej i smakowało wyraźniej.
Trzeba jednak pamiętać o jednej zasadzie: do jedzenia nadają się kwiaty pochodzące z pewnego źródła. Najbezpieczniejsze są te z własnej uprawy, z doniczki, ogródka lub działki. Kwiatów z rabat miejskich, parków, pasów zieleni czy roślin ozdobnych kupionych typowo do dekoracji lepiej nie używać w kuchni, bo mogły mieć kontakt z opryskami, spalinami albo preparatami, które nie są przeznaczone do roślin jadalnych.
Po co odcina się kwiaty szczypiorku?
Odcinanie kwiatów szczypiorku ma sens przede wszystkim wtedy, gdy zależy nam na regularnym zbiorze miękkich, zielonych liści. Gdy roślina zaczyna kwitnąć, część energii kieruje w pędy kwiatowe i nasiona. W efekcie szczypiorek może stać się twardszy, mniej soczysty i wolniej wypuszczać nowe delikatne przyrosty.
To naturalny etap rozwoju rośliny. Szczypiorek nie „psuje się” od kwitnienia, ale zmienia swoją strukturę. Pędy kwiatowe są grubsze, sztywniejsze i bardziej włókniste niż zwykłe liście. Da się je jeść, szczególnie gdy są młode, ale nie każdemu odpowiada ich konsystencja.
Po co się odcina kwiaty szczypiorku? Najczęściej z kilku powodów:
- aby roślina dłużej produkowała delikatne liście,
- aby ograniczyć samosiew,
- aby poprawić wygląd kępki po przekwitnięciu,
- aby zebrać kwiaty do jedzenia, zanim staną się suche,
- aby pobudzić szczypiorek do wypuszczania nowych pędów.
Nie zawsze jednak trzeba odcinać wszystkie kwiaty. Jeśli szczypiorek rośnie w ogrodzie, warto zostawić część kwiatostanów dla pszczół, trzmieli i innych zapylaczy. Fioletowe kule szczypiorku są dla nich atrakcyjne, a przy okazji pięknie wyglądają na grządce z ziołami. Rozsądny kompromis jest prosty: część ścinamy do kuchni, część zostawiamy naturze.
Po kwitnieniu można też mocniej przyciąć całą kępę. Zwykle robi się to kilka centymetrów nad ziemią. Roślina po takim cięciu często dobrze odbija, zwłaszcza jeśli ma wilgotne, żyzne podłoże i nie cierpi z powodu suszy.
Kiedy i jak ścinać kwiaty szczypiorku?
Najlepszy moment na zbiór przypada wtedy, gdy kwiaty szczypiorku są już rozwinięte, ale nadal świeże, sprężyste i intensywnie pachnące. Zwykle dzieje się to późną wiosną albo na początku lata, najczęściej od maja do czerwca, choć dokładny termin zależy od pogody, stanowiska i regionu.
Do kuchni najlepiej zbierać kwiaty w suchy dzień, po obeschnięciu rosy. Mokre kwiatostany szybciej więdną i gorzej się przechowują. Dobrym momentem jest poranek lub przedpołudnie, zanim słońce zacznie mocno operować. Wtedy aromat jest wyraźny, a kwiaty nie są jeszcze zwiędnięte od upału.
Ścinanie jest bardzo proste. Wystarczą czyste nożyczki lub sekator. Pęd kwiatowy należy odciąć nisko, ale bez uszkadzania całej kępy. Jeśli ścinamy kwiaty tylko do dekoracji potraw, można zostawić krótszy fragment łodyżki. Jeśli przy okazji chcemy uporządkować roślinę, warto usunąć cały sztywny pęd.
Po zbiorze kwiaty należy delikatnie obejrzeć. W gęstych kwiatostanach mogą chować się małe owady. Najlepiej lekko potrząsnąć kwiatami nad miską lub ściereczką, a następnie szybko je opłukać zimną wodą. Nie warto moczyć ich długo, bo tracą jędrność i aromat. Po umyciu dobrze jest osuszyć je na ręczniku papierowym albo czystej ściereczce.
Świeże kwiaty można przechowywać krótko, najlepiej w lodówce. Najpraktyczniej włożyć je do pojemnika wyłożonego lekko wilgotnym ręcznikiem papierowym. Zachowają dobrą jakość zwykle przez 1–3 dni. Najsmaczniejsze są jednak od razu po zerwaniu.
Jak wykorzystać kwiaty szczypiorku w kuchni?
Jak można wykorzystać kwiaty szczypiorku? Możliwości jest więcej, niż może się wydawać. To nie tylko dekoracja, choć w tej roli sprawdzają się znakomicie. Ich lekko cebulowy smak pasuje do dań prostych, sezonowych i świeżych. Szczególnie dobrze wypadają tam, gdzie zwykle dodalibyśmy szczypiorek, cebulkę dymkę albo łagodne zioła.
Najprostszy sposób to rozdzielenie kwiatostanu na małe kwiatuszki i posypanie nimi gotowego dania. Dzięki temu potrawa zyskuje kolor, ale także wyczuwalny, pikantny akcent. Dobrze komponują się z produktami mlecznymi, jajkami, ziemniakami, rybami, warzywami i pieczywem.
W kuchni kwiaty szczypiorku można wykorzystać między innymi do:
- twarożku ze śmietaną lub jogurtem,
- past jajecznych,
- jajecznicy i omletów,
- sałatek z młodych ziemniaków,
- chłodników,
- zup kremów,
- kanapek,
- masła ziołowego,
- dipów jogurtowych,
- dekorowania dań z łososia, pstrąga lub śledzia,
- octu aromatyzowanego,
- oliwy lub oleju smakowego.
Szczególnie ciekawy jest ocet z kwiatów szczypiorku. Wystarczy włożyć świeże, oczyszczone kwiaty do słoika i zalać je octem jabłkowym albo białym octem winnym. Po kilku dniach płyn nabiera lekko różowego koloru i subtelnego cebulowego aromatu. Taki ocet pasuje do winegretów, marynat, sałatek ziemniaczanych i sosów do warzyw. Najlepiej trzymać go w chłodnym, ciemnym miejscu i zużyć w ciągu kilku tygodni.
Dobrym pomysłem jest też masło z kwiatami szczypiorku. Miękkie masło wystarczy wymieszać z odrobiną soli, posiekanym szczypiorkiem, rozdrobnionymi kwiatami i ewentualnie skórką z cytryny. Po schłodzeniu świetnie pasuje do pieczywa, pieczonych ziemniaków, grillowanych warzyw oraz ryb.
Warto jednak zachować umiar. Kwiaty mają wyraźny aromat, a starsze egzemplarze mogą być ostre. W daniach delikatnych lepiej dodać ich mniej, spróbować i dopiero potem dosypać kolejną porcję. Nie powinno się ich też długo gotować. Wysoka temperatura osłabia kolor, zapach i świeży charakter. Najlepiej dodawać je na końcu, już po zdjęciu potrawy z ognia albo bezpośrednio przed podaniem.
Pod względem kosztów to jeden z najbardziej opłacalnych dodatków sezonowych. Sadzonka szczypiorku kosztuje zwykle niewiele, a dobrze prowadzona kępka potrafi plonować przez kilka sezonów. W doniczce na balkonie również daje radę, pod warunkiem że ma jasne stanowisko, regularne podlewanie i przepuszczalne podłoże. Dzięki temu kwiaty szczypiorku w kuchni są nie tylko efektowne, ale też praktycznie darmowe, jeśli roślina rośnie pod ręką.
Najważniejsze jest proste: nie traktować kwitnącego szczypiorku jak straconej rośliny. To nadal wartościowe zioło, tylko w innym wydaniu. Liście można dalej zbierać, kwiaty zjeść, część zostawić zapylaczom, a po przekwitnięciu przyciąć kępę, by pobudzić ją do wzrostu. W dobrze prowadzonym ogródku nic się tu nie marnuje.
